Wyzwaniu każdemu sprostać
Stanisław Józef ZielińskiPopatrz ile jeszcze lata
Dokoła nas
Choć sierpień
W połowie już
I do września
Dwa tygodnie
A o lecie
Jeszcze wszędzie
Tyle pięknych
Dobrych słów
Tego lata
Może słońce
Może deszcz
Gdzieś zza lasu
Burza jakaś
I pogody
A i słońca
Chociaż tyle
Chociaż tyle
Jak najwięcej
Jeszcze każdy
Pragnie mieć
Choć na
teraz
Jeśli nie na
cały dzień
I kipi
dojrzałe lato
I od ludzi
Pęka las
I od ludzi
Pęka plaża
Każdy łowi
swoje chwile
Kanikuło dobra
Letnia Kanikuło
Póki czas po
temu służy
Dobre ciepłe
wiatry
Trwajże
trwajże
W każdym z
nas
I nic każdy
tylko linia
I nic każdy
tylko laska
A te laski
Cóż no cóż
I Mulatki
I Murzynki
I Indianki
I Córki Młynarza też
Bo za dużo
Bo za mało
A one zawsze
by chciały
I nic i ani kapki
więcej
Tylko wszystkiego
w sam raz
I tak
mierzysz
I tak cenisz
Ile ma
A kto blady
To od razu
Nic tylko
Urodzony młynarz
I choć byłby
Człowiek basza
To jednak chudoba cienias
Do suchego
źdźbła podobny
A gdy idzie
aż nim chwieje
Bo tak nim
kołysze wiatr
Lecz radosny
a i dumny
Bo jest
komar
Bo jest
motyl
I los taki ciężki
Ile sam waży
I sam z
siebie
Jakże rad
I tak lato sobie biegnie
Ku kresowi
W każdym z
nas
Stanisław
Józef Zieliński
13.08.2023
