sobota, 27 kwietnia 2024

W schronisku azylu Łukta

 

W schronisku azylu  Łukta

Zawsze ktoś jest

I chociaż tylu

Na swój dom czeka

Mimo czekania

Tu każdy dzień

Podobnie jak w domu

Szczęśliwie można przetrwać

Jest tu opieka

I dach i wigt

I te szczęśliwe

Uczynne dłonie

W ostateczności

Można tu żyć

Zanim ktoś

Serdecznie podzielić się zechce

I swoim losem

I swoim szczęściem

I swoim domem

Gdzie będziesz Ty

I tylko Ty

Pan Pani na swoich włościach

W każdym  pokoju

W tym szczególnym świecie

Świecie misji

W świecie przyjaźni

I wspomnisz sobie

Wspomnisz nieraz

Tę swoją przystań

Tę przystań Łukta

Przypomnisz słońce

I wiatr i deszcz

Zawsze skuteczna

Była ochrona

I pieczę nawet

Sprawuje wójt

Bo przecież to są

Jego mieszkańcy

I rad jest także

Jak każdy tu

Komu jest dane

Skorzystać z szansy


Reksio był trafił stąd

Aż do Gdańska

Dumnie przemierza

Gdańskie ulice

Uczynny bardzo

Bo co dzień jest

Na całe Miasto Gdańsk

Bardzo odważnym

Dzielnym szeryfem

I zawsze pierwszy

Jest jego głos

I zawsze swoje

Musi objaśnić

Tylko niektórzy

Tak nieopatrznie

Twierdzą że jest on

Skłonny do zwady

A on tak dużo

Pragnie powiedzieć

I jaki trudny

Jest za nim los

Zanim do Łukty

Do schroniska trafił

Ażeby znowu

W świecie być kimś

Przy boku swojej

Niezawodnej Pani


 








Ilustracje

Archiwum Schroniska Azylu Łukta

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

27.04.2024

 

 

 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

W Dzielnicy Siedlce Przy ulicy Skarpowej Mieszka Gdańszczanin Nad wyraz piękny

  W Dzielnicy Siedlce Przy ulicy Skarpowej Mieszka Gdańszczanin Nad wyraz piękny I towarzyski A i uprzejmy I dużo mówi Nawet ...