środa, 12 maja 2021

 Tylko ten szkopuł


Te moje drogi

Biegnące 

ku Tobie

Już coraz częściej

Wbrew mojej woli


Czcigodnej Jubilatce 

Alicji Koziełło

w 16 + Rocznicę Przyjścia 

na ten Cudowny Świat

Sto 

Sto

Sto 

I Sto po Sto Lat

w Szcześciu po same brzegi

 


Nic  mi nie przynoś

Nic mi nie dawaj

Już taka jestem

Od urodzenia

Od urodzenia

Mam  wszystko swoje

Od Mojej Mamy

Której już nie ma

 

Nic mi nie przynoś

Nic mi nie dawaj

Bo tak mi Mama

Zawsze mówiła

Bowiem nie będziesz już

Taka sama

Już nigdy Dziecko

I taka bardzo już

Odmieniona


I już tak  bardzo

Zupełnie inna

 

Nic mi nie przynoś

Nic mi nie dawaj

Chociaż to takie jest

Bliskie sercu


Bo niepokojem

To mnie napawa

I nic już nie jest

Na swoim miejscu


 

A ja jak widzisz

Mam cztery kąty

Mam je od święta

I w dniu powszednim

Mam swoje okna

Mam swoje światy

Mam swoje ścieżki

Którymi chodzę

Mam swoje drogi

Którymi biegnę

 

Jednak  z tym wszystkim

Cóż zrobić mogę

Gdy każda z tych dróg

Jakże coraz częściej

Nawet już

Wbrew mojej woli

Po prostu

Nawet nie patrząc na mnie

Po prostu sama

Ku Tobie biegnie



 

Nic mi nie przynoś

Nic mi nie dawaj

Od urodzenia

Taka już jestem

Od urodzenia

Mam wszystko swoje

Na całe Życie

Dała mi Mama

 

Wiem co gdzie stoi

Wiem co gdzie leży

I dzień mój każdy

Jest taki prosty

Tylko ten szkopuł

Te moje drogi

Biegnące ku Tobie

Już coraz częściej

Wbrew mojej woli

 


Ilustracje 

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

5.05.2021 r.

 

 

 

 

 

 

wtorek, 4 maja 2021

Bliżej niż blisko

 Bliżej niż blisko


Tym Wszystkim

 Którzy Odeszli

Wskutek  Pandemii 

I Ich Najbliższym


Uchwycić to wszystko

Co chce przeminąć

Co chce przeminąć

Zatrzymać w tym Jednym

Jedynym Ułamku Chwili

By nie uciekło

Nie przeminęło

By było żywe

By było zawsze

W samym centrum myśli


 

Uchwycić to wszystko

Co chce przeminąć

Co z góry jest

Nieuniknione

Zatrzymać aby

Po prostu było

Tak jakby miało

Tylko co nadejść

 

Nic nie utracić

Nic nie utrącić

Zatrzymać z duszą

Zatrzymać z sercem

Niechaj zostanie takim

Jakim było

I ani mniej

I ani więcej

 

I nie zasuszyć

I nie zakopać

I nie odstawić

Na dalszą półkę

Niech zawsze będzie takim

Jakim było

Żywe i mocne

Chwytające za serce

I takie zawsze

Niezastąpione

 


Bo przecież Jesteś

W każdej kropelce

I nadal idziesz

I nadal mówisz

I tylko w kalendarzu

To dziwne miejsce

Jest już tą Datą która

Tak bardzo bardzo

Wszystko dzieli

Zawsze 

W tym Miejscu

I juz taka Cisza

I już nic nie biegnie

 

I jeśli tak jest

I jeśli  już tak być musi

Lecz myśl tym mocniej

Ku Tobie zmierza

Zmierza Pacierzem

Zmierza Różańcem

Zmierza  Mszą Świętą

Jeśli te światy

Są już tak różne

I tak odrębne

Przeto niech będą choć

Zawsze zawsze zawsze

Bliżej niż blisko

 

Ilustracje

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

5.05.2021 r.




 

 

czwartek, 29 kwietnia 2021

Mówisz chcę mieć czyste okno

 


Mówisz  chcę mieć

Czyste okno

Bo za oknem wiosna już

Chcę przez okno

Widzieć wszystko

Czysty cichy




Ciepły błękit

I przygodne

Pasmo chmur



Mówisz chcę mieć

Czyste okno

Wtedy wszystko

Czyste świeże

Prosto sprzed

Niebiańskich wrót


 

Mówisz kiedy 

Czyste okno

To i  daleko

Widać  świat

Świat wiosenny


Przebogaty

Pełen kwiatów


Pełen drzew

I radosny

I tę siłę 

W każdej kropli

Niezawodny 

Boży Wiatr


 

Niechaj wpada

Do mieszkania

I zostawia 

Ciepły cień

Niechaj  siada 

Gdzie zapragnie

I radośnie patrzy

W okno


Po najdalszy

Nieba brzeg


 

Bowiem mam to 

Przekonanie

Jakie okno

To i taki

Każdy kąt

To i takie

Całe wnętrze

A i takie 

Wszystkie myśli

Zawsze są


 

Ilustracje

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński








30.04.2021

 

 

środa, 17 marca 2021

Wiosnę już Widać stronami

Wyzwaniu  Każdemu Sprostać

Blog Autorski

Alicja Koziełło

 

Wiosnę już

Widać stronami



Wiosnę już

Widać stronami

Drzewa gubią się

W myślach

I w ciepłych

Promieniach słońca

Przypomniały

O swoich listkach

I ustawione na sztorc

Gotowe iść pod wiatr

Tak natychmiast

Nagle

Ad hoc



I woda bulgoce w ruczaju

Tak nagle ożywiona

I taki nagle pośpiech

Przypominając pełne lato

Gdy kąpało się naraz

Co najmniej kilka pociech


I choć cały drzewostan

Jeszcze głęboko drzemie

Bo i jeszcze

Płaty śniegu

Gdzieniegdzie

To już i tam

Pod górkę

Pod włos

Uparty ciepły

Promyk słońca biegnie



I już wróbelki ćwierkają

Choć ich ćwierkanie

Jeszcze mocno znosi

Chłodny marcowy wiatr

To jednak słychać to

Radosne ćwierkanie

Na odmianę

Wiosnę już widać

Wiosnę już słychać

Chociaż na przyjście

Ma jeszcze swój czas

I tylko patrzeć

Jak przyjdzie

Prosto z głębokich pól

I jak potrząśnie

Całym lasem

Aż wnet ożyje

Cały Twój Jasień

A potem cały Gdańsk



Wiosnę już widać stronami

Chociaż na przyjście


Ma jeszcze swój czas



Stanisław Józef Zieliński

17.03.2021 r.







niedziela, 14 marca 2021

Nie rzucam słów na wiatr

Wyzwaniu każdemu sprostać

Autorski Blog

Alicja Koziełło 

Nie rzucam

Słów na wiatr



Nie rzucam słów

Na wiatr

Chyba że to jest żart

I może to także


Pomyłka być

Lecz o tym

Cicho sza

Nie może wiedzieć Nikt


Nie rzucam słów

Na wiatr



Ale  kiedy wiatr sam

Do mojej głowy wbiegnie

To słowo porwie sam

I moje słowo znów

Znów poszybuje

Na wietrze


Nie rzucam słów

Na wiatr

Ale kiedy wiatr

Wiatr sam

Dyskretnie sensację Zwietrzy


Porywa słowo w mig

Czasem i żal i wstyd

I znowu

Moje słowo na wietrze

I znowu wiatr

Ma rację

I tego prawda jest


Kto swoją prawdę

Obwieści pierwszy

I konia z rzędem

Kto mi w to uwierzy


 

I gdy już nawet noc

To mówię

Tobie wprost



Nie rzucam słów

Na wiatr

Chyba że to jest żart

I może także

Pomyłka być

Lecz o tym cicho sza

Nie może wiedzieć nikt

Dmucha za oknem wiatr

Miga dyskretny cień

Każdy swój sekret ma


Aż po głęboki sen

Głęboki sen marcowy


Ponoć kocury już

Gdzieś na osiedlu het

Poczuły swoją wiosnę

I znowu tyle  miau

Słowa porywa wiatr

I zatroskany kocurek

Wykłada rację swą

Wykłada rację swą

Swojej kocicy



 

 

 

 

 

 

Nie rzucam słów na wiatr

Chyba że to jest żart

Może  pomyłka być

Lecz o tym 

Cicho sza

Nie może wiedzieć nikt




 

 

 

 

Ilustracje 

Oleksandr Yurchuk

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst 

Stanisław Józef Zieliński

15.03.2021 r






czwartek, 11 marca 2021

I nagle zima sfrunęła łabędziem

 Wyzwaniu każdemu sprostać

Blog autorski

 Alicja Koziełło

I nagle zima

Sfrunęła łabędziem



I nagle zima sfrunęła łabędziem

Siadła przy ścieżce

I tak szybko rosła

I nagle nawet

Ścieżki nie znalazłem

Tak była nagle

Zasypana śniegiem



Płatki w powietrzu

Kołowały sobie

Niby bez celu

Zupełnie na luzie

A jednak

Każdy gdzieś

Dotykał ziemi

I już w tym miejscu

Zostawał na zawsze



I wszędzie wyrastały

Białe kwiaty

I nawet wszystkie drzewa

Były białe

I iluż nagle

W zachwycie mówiło

Takiej zimy w marcu

Dawno nie widziałem

Wnet będąc białym

Bardziej białym

Niż bałwan



A Ty mi mówisz

Do wiosny już blisko

Gdzie spojrzysz

Tylko zima na drodze

Dobrze jest jest jednak

Gdy w Tobie

To słońce

I mimo zimy

Tyle wiosny

W Tobie



Stanisław Józef Zieliński

11.03.2021




W Dzielnicy Siedlce Przy ulicy Skarpowej Mieszka Gdańszczanin Nad wyraz piękny

  W Dzielnicy Siedlce Przy ulicy Skarpowej Mieszka Gdańszczanin Nad wyraz piękny I towarzyski A i uprzejmy I dużo mówi Nawet ...