Wyzwaniu każdemu sprostać
Alicja Koziełło
Blog autorski
Zapatrzeć się przed siebie
Zatopić się
W tej bujnej
soczystej zieleni
Po same
brzegi
Których nie
masz końca
Być pyłkiem
z sosny
Oderwaną od
dmuchawca
Zwiewną
przezroczystą drobinką
Niesioną podmuchem zefirka
Ot tak
beztrosko
Coraz dalej
i dalej
Na te grube
pnie sosen
Co najmniej ze stuleciem
Za sobą
Na porytej
korze
Tyle zapisanych wydarzeń
Może zdoła
je odczytać
Wiatr może echo
Biegnące
wprost przed siebie
Cichym
cienistym duktem
Zapatrzeć
się przed siebie
I chłonąć chłonąć
To wszystko
Z hojnym kukaniem kukułki
Tym razem
nalicza
Co najmniej
Sto Lat
Zapatrzeć
się przed siebie
W tym
przestworzu
Radośnie rozkołysanych traw
I to co tak
czasem przygniata
Raz na
zawsze
Zgubić gdzieś za sobą
Z tym
bagażem
To tak
naprawdę
Tak szczerze
i serdecznie
Nie wtopisz
się
W Ten Boski
Cudowny Świat
A być i być obok
Ku samej
ziemi
To przecież
skamielina jesteś
Co najmniej dinozaur
Li tylko
zawalidroga
Na samym
środku drogi
Gdy tu taki
korowód
Polonez
Taniec Wiosny
Polonez Taniec Życia
Daj odpocząć
głowie
A same nogi
zrobią wszystko
Aby tak naprawdę bezgranicznie
Natychmiast
I tak zostać
Na zawsze
Być cząstką tego świata
Piórkiem trawy
Wiecznie zieloną
Igłą sosny
Filigranowym dmuchawcem
Na nic nie dmuchając
I zupełnie beztrosko
Dmuchając na wszystko
Dzięciole popukajI w moją głowę
I wreszcie wydobądź z niej
To całe moje kornisko
05.06.2022



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz