sobota, 27 stycznia 2024

Gdzieś daleko na świecie

 

Gdzieś daleko na świecie

A wiedzą to prawie

Wszystkie zwierzęta

Jest Pan Piotruś Wysiadecki

Od wielu wielu  lat

Ich niezawodny

Najznakomitszy  lekarz

 

Czasem idą do Gabinetu

Doktora Piotrusia Wysiadeckiego

Długim długim szeregiem

Nie bacząc na to

W jak długiej są drodze

Bo przecież  nie ma ceny

Dobry lekarz

Gdy ból dokucza

I  gdy chodzi o zdrowie

I każdy futrzak 

O tym dobrze wie

Ze wszystkich jego spraw

Ze wszystkich jego rzeczy

W pamięci swej

Ma przede wszystkim

Zapisany ten adres

Gdzie mieszka 

Jego lekarz

Piotruś Wysiadecki


 

O dobrą radę

Na swoją dolegliwość

By móc chociaż spytać

Tak przy okazji

Tak niespodziewanie 

Tak nagle 


Naprędce

Co na  ból  łapek


Ból kręgosłupa

Ból uszu

Może coś na plecy

Gdy akurat


Wybiera się na ryby
Póki co jeszcze

Wsparty na wędce

Zastanawia się

Gdzie ryby biorą

I gdzie by tu znowu pójść

By i tym razem

Jednak mieć z czym wracać

Bo hobby jak hobby

Pasja jak pasja

Ale tylko takie wyjście

Ma sens


I wie o tym każdy

A i żaden wędkarz

Z kolegi przy tym

Nie zadrwi

 

A może

Pan doktor

Piotruś Wysiadecki

Ma coś i z tego węchu

Swoich wszystkich futrzaków

Że zawsze jednak wie gdzie

Gdzie zapuścić wędkę

Na jakiej wodzie

I przy jakim brzegu

By pięknym sumem

Wrócił do domu

Wędkarski czas

A może i ten czas

Potrafi także uleczyć


Ów dobry lekarz

I stąd wie tak dobrze

Jak w swoim czasie

Tak mocno trwać

 

Ilustracje

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

27. 01. 2024

 

 

 

poniedziałek, 22 stycznia 2024

Mały Reksio na Morenie Ze swej dzielnicy Rad niezmiernie

 

Mały Reksio 

W Gdańsku

Na Morenie

Ze swojej dzielnicy

Rad niezmiernie

Dobrze wie że

Tu to On  

Jest Pan

A niech tylko

Gdzieś coś szczęknie

Niech ktoś chociażby

Głośniej westchnie

Słowo powie

Albo żart

Dywagacji  będzie rzeka

Bowiem Reksio

Pan Dzielnicy

Na Morenie

Zaraz takiego

Delikwenta

Natychmiast nagle

Na cały świat

Na cały głos

Bardzo uczciwie obszczeka


Strasznie to niezrozumiałe

Bowiem jego Pani

Choć chcąc nie chcąc

Każdy ową brawurę

Grzecznie przemilcza

To jednak wcale

Nie jest zachwycona

Takim zachowaniem

Swojego pupila

A pupilek

Już w przedbiegach

Zda się tego

Nie dostrzegać

I nic tylko

Dalej taki

Zimny drań

Za to w domu

Niezawodny

Niezastąpiony

Swojej Pani

Gotów oddać

Cały swój

Bogaty czas

Wszystkie figle

Wszystkie psoty

Wszystkie harce

Nawet i całymi dniami

Przeto u swej Pani

Co dzień

Idą w górę

Wszyściutkie 

Dobre akcje Reksia

Nawet Pani

Nie dostrzega

Jak przemija

Życie żartem

Reksio wita

Reksio żegna

Patrzy w oczy nieustannie

I zawsze pragnie odczytać

Każdy zamiar 

Swojej Pani

Reksio budzi

Reksio usypia

I gdy nawet 

Smacznie chrapie

Zawsze wie

Gdzie jego miska

Bo u Reksia

Miska zawsze

Zawsze miejsce

Ma centralne

I wygody 

Wszelkie lubi

I w każdym 

Pokoju spanie

Do snu ma być

Zawsze blisko

To jest przecież


Całkiem jasne

Przeto mówię

Mówię z serca

Smutne w Polsce

Takie domy

Gdzie takiego

Nie ma Reksia

I dopowiem 

Dopowiem dyskretnie

Pani z Bliską Krewną

Przejechała połowę świata

Żeby znaleźć takie

Cudowne szczęście

Warto przeto zapamiętać

Ażeby szczęśliwym być 

To trzeba pomóc

Pomóc szczęściu

Żeby z Tobą 

Jak najszybciej 
Mogło być
A chociażby  
Cień szansy zaświta
To  nawet  
Na koniec świata
Za siódmą górę
Za siódmą rzekę
Po to  szczęście
Warto iść







Ilustracje i tekst

Stanisław Józef Zieliński

23.01.2024

 

 

 

 

W Dzielnicy Siedlce Przy ulicy Skarpowej Mieszka Gdańszczanin Nad wyraz piękny

  W Dzielnicy Siedlce Przy ulicy Skarpowej Mieszka Gdańszczanin Nad wyraz piękny I towarzyski A i uprzejmy I dużo mówi Nawet ...