wtorek, 27 lutego 2024

Gdzieś na skraju wieczoru

 

Gdzieś na skraju wieczoru

 Jak wyciszyć tę głowę

Postawiony na fajerce

Jeden garniec bulgocący

Jedno i drugie

Okropnie gorące

Gratulujesz mi 

Takiej głowy

Mówisz że to słońce

Ciągle gdzieś pędzi

Pędzi myśl za myślą

Słońce słońce

Raczej nie do wygaszenia

Jakieś dziwne palenisko

Nawet gdy jestem

Jednym wielkim milczeniem

Palenisko jakby nigdy nic

Ponad wszelkimi

Przeciwnościami losu

Zawsze tak samo beztrosko

Tańczy płomieniem

Z coraz większą mocą

Jak wyciszyć tę głowę

Gdy tu już późna noc

A głowa 

Zupełnie tego 

Nie dostrzega

I dalej buzuje

Jakby nigdy nic

Póki trwa 

Zagrożenie Słowa
W Polsce

Nawet na krótki sen

Spocząć nie może

Nie może spocząć nikt

Bo gdy zbudzisz się

Wolnego Słowa

W Polsce już 

Nie będzie

Zostaną zgliszcza

I przy zgliszczach cień 

Cień Tragedia

I nie stanie się już  nic

Co miało się stać

Bo jak może się stać


Gdy Słowo zawsze

Ma być na Początku

Tak bowiem

W Piśmie Świętym

Zapisane jest

Na początku było Słowo 

A dziś iluż by chciało

Odmienić ten Bieg



Ilustracje

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef  Zieliński

W Dzielnicy Siedlce Przy ulicy Skarpowej Mieszka Gdańszczanin Nad wyraz piękny

  W Dzielnicy Siedlce Przy ulicy Skarpowej Mieszka Gdańszczanin Nad wyraz piękny I towarzyski A i uprzejmy I dużo mówi Nawet ...