Wyzwaniu każdemu sprostać
Alicja Koziełło
Blog autorski
Zasłuchany w deszcz jesienny
Patrzę na dzień który
Właśnie
nadchodzi
Drzewa
natychmiast
Rozpięły
parasol
I to zaraz na początku
Mojej
porannej drogi
Niektóre już
Z kosmykami jesieni
I nagle
wszystkie witki brzozy
Mocno
pochyliły się
Do samej
ziemi
Może w
modlitwie
Może w
pokłonie
I w tym
ogromnym
Zadośćuczynieniu
Trudno dziś
musisz
Pożegnać się
Ze słońcem
Bliższym niż deszcz
Twojemu sercu
I znowu
będzie
Kałuża przy
kałuży
Przejrzą się
w nich
I bloki i ulice
I Ty choć
przypadkiem
Próbując
dostrzec
I swoje dni
najbliższe
Swoją zadumę
Swoją
nostalgię
Może nawet policzysz
Kropelki
deszczu
W swoim
oknie
Może
popatrzysz
Gdzie która
upadnie
Kończąc tak
nagle
Swoją
deszczową
Życiodajną
misję
Któż jej nie
pragnie
Któż na nią
nie czeka
Trawy i
drzewa
Podniosły
głowy
Padaj więc
deszczu
Padaj jak najdłużej
Bo czymże
jesień
Bez
jesiennej słoty
Ilustracje
Archiwum Internetowe
Stanisław
Józef Zieliński
Tekst
Stanisław Józef Zieliński
16.09.2021










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz