Musisz wyrwać się z domu
Póki słońce
przygrzewa
I tak
nagle natychmiast
Wtopić się w
ten świat słońca
I choć lato odchodzi
Tak
stanowczo
I tak
zdecydowanie
To choć jeszcze je widzieć
Jeszcze na nie popatrzeć
I tą wiązką
promieni
Tych promieni
ze słońca
Cieszyć się
całym światem
Aż do swej
czerwoności
Aż do pełni gorąca
Bo promienie
Lecz i
bardzo dyskretne
Delikatne i mocne
Lubią muskać
kojąco
I dotykać
dotykać
I gdzie
tylko możliwe
Wnikać i aż
zanikać
I malarzy
przybywa
Siedzą na
każdym drzewie
Każdy tworzy
malunki
Ofiarnie
tworzy
Tworzy całym
sercem
I z dnia na dzień inaczej
I barw całe
palety
Jednak lato
odchodzi
I powróci
znów kiedyś
Musisz
wyrwać się z domu
Póki słońce
przygrzewa
I tak nagle
natychmiast
Wtopić się w
ten świat słońca
By zostało
na jesień
Na zimowe
miesiące
Bowiem w
swoim mieszkaniu
Dobrze mieć
Swoje Słońce
Stanisław Józef Zieliński
10.10.2021
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz