sobota, 28 października 2023

Nie zamkniesz okna Przed jesienią

 

Nie zamkniesz okna

Przed jesienią

I chociaż masz

Zamknięte drzwi

To i ta jesień 

przyjdzie także

I do Ciebie

Przyjdzie tak jak co roku


O swojej porze

Złotym jesiennym liściem

W powietrzu zawiruje

Pochyli się słońcem 

Nad ziemią 

Rzucając coraz

Krótszy cień

Cień drzew

I Twój Cień

I to co było

Tak zielone

Zamieni się

W paradę barw

I znów zdumiona

Patrzysz w okno

Do którego ciśnie się

Coraz mocniej

Coraz tłoczniej

Ów cały

Zadziwiająco piękny

Jesienny  świat

Nie zamkniesz okna

Przed jesienią

Wieczorem

Nocą

Ani za dnia

I nisko kłania się

Październik

I nie pyta się

Czy może wejść

Ale wejdzie sam

Lecz nawet

Nie usiądzie

Bowiem i dzisiaj

Musi dalej iść

Zostały mu bowiem

Już ostatnie dni

 

Ilustracje

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst 

Stanisław Józef Zieliński

27. 10. 2023

 

wtorek, 19 września 2023

Nie ma jak to na Morenie

 

Nie ma jak to na Morenie


I tak jest każdego dnia

Słońce po chodniku biegnie

Środkiem jezdni

Czasem pędzi

Zapatrzony li tylko 

Przed siebie

Mocno porozpinany wiatr

 

Żadnych znaków

Nigdy nie przestrzega

Bo rad z tego że

Nieuchwytny jest

A poza tym


Ma  wytłumaczenie

Znów w pośpiechu

Chce dogonić dzień

Konia z rzędem

Kto potrafi go zatrzymać

Marzenie ściętej głowy

I jakże ułudny sen

 

I tak zawsze

Tu ten cały  świat na fali

Tu tak ciasno

Okno w okno

I blok w blok

Tyluż jednak

Ma tu swoje pewne

Może nawet wymarzone miejsce

I świat wolny

Świat beztroski

Który ongiś tutaj był

Gdy na łące

Pasły się owce


Pasły kozy

Pasły krowy

A drogami gdy ktoś jechał

Toczył się

Jakże beztrosko

Ino  kurz  i ino pył

 I tu nagle 

Taka wielka zmiana dziejów

Wspomnieć tamten

Czas odległy

Choć przez okno

We wspomnieniach

Wszystkie jeszcze takie bliskie

I wspomnienia na Morenie

Gdy masz jakąś wolną chwilę

Też w pośpiechu

Czasem przemkną

Dobrze że choć

To możliwe

Bo inaczej tego świata

To nie byłoby już nigdzie

 

Dobrze że choć

Ktoś pamięta

I co nieco chociaż powie

Ongiś rosły sady na Morenie

I gdy szedłeś przez Morenę

Owoc sięgał Twojej głowy

Dziś trawnika gdzieś kawałek

I nawet bez deszczu rosną

Coraz wyższe

Coraz szersze

Mocne bloki

 

I tak zmienia się

Ów pejzaż

I znów wioska

Poszła w miasto

Masz ulice i chodniki

I wysokie w bloku okno

By móc przejrzeć się

W tym wszystkim

Jak przemija

Postać świata

Z pierwotnego w nowoczesny

 





Ilustracje

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

20. 09. 2023

 

 

 

 

 

wtorek, 12 września 2023

Juliettte Nie przejmuj się Przecież zniesiesz to wszystko


 

Juliettte
Nie przejmuj  się

Przecież zniesiesz  

To wszystko

Tak samo

Jak dotąd




Póki co

Zadany temat

Musisz jednak nieść

Bowiem nie Tobie

Ustalać granice

Swojego cierpienia

I swoich przejść

A tym bardziej

Nie Tobie

Ustalać swojego 

Żywota Kres

 

Każdy ma tyle 

Do udźwignięcia 

Ile udźwignie

Każdy ma tyle

Do udźwignięcia

Ile ma sił

Każdy ma tyle

Ile ma sił

Nietaktem jest

W czymkolwiek

Bogu  odmawiać

Dopóki trwa 

Ziemski Los

Dopóty wszelkim wyzwaniom

Z podniesioną głową

W pełne uzdrowienie

Na pewno sprostasz

Bezwzględnie codziennie

Przed siebie  trzeba iść

 To prawda







Lekarz może

Dzisiaj tak dużo

I  wobec Ciebie
 
Co tylko może

Uczyni  wszystko

Kalendarz Żywota

Trzyma jednak Bóg

I jest to  Jego  

Bezwzględny Sekret

I to jest Jego 

Bezwzględna  Tajemnica


Kiedy na wieki  wieków

Wskaże to Tobie

Przygotowany specjalnie

Dla Ciebie

Zapowiadany w Słowach

Pisma Świętego

Wieczysty Dom

 

Dalej więc w drogę

Pogodnie z uśmiechem

I z Wiarą tak jak

Jak to było dotychczas

Jeszcze nie pora

Jeszcze przed Tobą

Daleka droga

I jeszcze przed Tobą

Daleka Przystań


Ilustracje

Archiwum Internetowe

Zapożyczone z profilu 

Bohaterki tekstu

Tekst

Stanisław  Józef Zieliński

13. 09. 2023

 


sobota, 12 sierpnia 2023

Popatrz ile jeszcze lata Tak codziennie Dokoła nas

 Wyzwaniu każdemu sprostać

Stanisław Józef Zieliński
Blog autorski

Popatrz ile jeszcze lata

Codziennie

Dokoła nas 

Choć  sierpień 

W połowie już

I do września 

Dwa tygodnie

A o lecie

Jeszcze wszędzie

Tyle pięknych 

Dobrych słów

Tego lata

Może słońce 

Może deszcz 


Gdzieś zza lasu

Burza jakaś

I pogody

A i słońca

Chociaż tyle

Chociaż tyle


Chociażby i dziś 

Jak  najwięcej

Jeszcze każdy 

Pragnie  mieć

Choć na teraz

Choć na chwilę

Jeśli nie na cały dzień

I kipi dojrzałe lato

I od ludzi

Pęka las

I od ludzi

Pęka plaża

Każdy łowi swoje chwile

Kanikuło dobra 

Letnia Kanikuło

Póki czas po temu służy


Póki zaglądają

Dobre ciepłe wiatry

Trwajże trwajże

W każdym z nas

I nic każdy tylko linia

I nic każdy tylko laska

A te laski

Cóż no cóż

I Mulatki

I Murzynki

I Indianki

I Córki Młynarza też

I boleją nad tym

Bo za dużo

Bo za mało

A one zawsze by chciały

I nic i ani kapki więcej

Tylko wszystkiego w sam raz

I tak mierzysz

I tak cenisz








Kto dziś czego 

Ile ma

A kto blady

To od razu

Nic tylko

Urodzony młynarz

I choć byłby

Człowiek basza

To jednak chudoba cienias

Do suchego źdźbła podobny

A gdy idzie aż nim chwieje

Bo tak nim kołysze wiatr

Lecz radosny a i dumny

Bo jest komar

Bo jest motyl


I los taki ciężki

Ile sam waży

I sam z siebie

Jakże rad

I tak lato sobie biegnie





Ku kresowi

W każdym z nas

 

Ilustracje i tekst 

Stanisław Józef Zieliński

13.08.2023

 

 

 

 

W Dzielnicy Siedlce Przy ulicy Skarpowej Mieszka Gdańszczanin Nad wyraz piękny

  W Dzielnicy Siedlce Przy ulicy Skarpowej Mieszka Gdańszczanin Nad wyraz piękny I towarzyski A i uprzejmy I dużo mówi Nawet ...