środa, 25 stycznia 2023

Każdy dzień jest szczęśliwy Jeśli wyzwaniu sprostasz

Wyzwaniu każdemu sprostać

Blog Autorski 

Każdy dzień jest szczęśliwy

Jeśli wyzwaniu sprostasz

I choć w jednym

Jedynym błysku

Twojego oka

Udało się

Pełnym blasku

Pozostać

 

Każdy dzień jest szczęśliwy

Jeśli choć w jednym słowie

Mógłeś spełnić choć jedno

Choć jedno jedyne

To pragnienie

Pragnienie chociaż

Najprostsze

 

Każdy dzień jest szczęśliwy

Gdy wpisany jesteś w  ciszę

W tę cudowną ciszę

Całej Gdańskiej Zatoki

O poranku o świcie

 


I chociaż jedyny

Zanim stąpniesz

Z zawczasu

Swój ślad pozostawisz

Wyrazisty na piasku

I żadna fala

I żadna fala go nie zetrze


Każdy dzień jest szczęśliwy

Kiedy  na swojej ścieżce

Gdy kończysz swój spacer

I następny 

Chcesz jeszcze

 

Ale każdy dzień krzyczy

Całym  cichym  protestem

Gdy nie dotrze

Do celu

I chcąc nie chcąc musisz

Zadowolić się li tylko

Li tylko tą zadumą

W postępującym nieuchronnie

Acz pustym zmierzchem

 

Ilustracje

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanislaw Józef Zieliński

26.01.2023  

 

środa, 4 stycznia 2023

Tak naprawdę Nie wiadomo

 

Każdemu Wyzwaniu Sprostać

Alicja Koziełło

Blog Autorski


Tak naprawdę 

Nie wiadomo



Czy naprawdę

Czy tak żartem

Czy od razu

Tak na serio

Czy tylko tak

Tak po prostu

Jakimś dziwnym


I zarazem tak normalnym

Przypadkiem

Jak to czasem mówią

Trafem

 

Jakby jednak to nie było

Żart nie żart

Czy tak od razu

Tak od razu

Na serio

Już 35 lat minęło

Oni zawsze zawsze razem

I w inicjałach zapisane

Mocno zapisane nawet

Tomek i Jola

To Jest To


Razem w domu

Razem w drodze

Zapisane i potwierdzone

Podwójny ścieg

Podwójny splot

Jeden los

Wszystko cztery ściany domu

 

Warto by to przebisować

Niech za bisem

Idzie bis

I niech wszyscy

W gminie wiedzą


Jak We Dwoje

Można iść

 

Czasy były przecież różne

Nawet trudne

Do przetrwania

Lecz w spojrzeniu tym

Spojrzeniu wzajemnie na siebie

Była Wiara i Nadzieja

Moc cudowna 

Pociąg życia

Zawsze ta widoczna

Bezwzględna

Nieuchronnie 

Pewna szansa


 

Tomek i Jola

To Jest To

Arka i Barka

A i Kotwica

Z obu dni swoich

Jest wspólny los

I Wspólna Droga

I Wspólny Dom

I ta fala za falą

I tak dzień za dniem

 

I z Nieba spogląda

Miłosierny Bóg

I przy okazji spogląda

Na Małdyty całe

Gdzie Ci Małżonkowie

Gdzie Ci Kochani Jubilaci 

Gdzie Ci Jola i Tomek

Tomek i Jola 

Gdzie Ci Oboje Jubilaci

W skromności i pokorze

Żyjący co dzień

Na Moją Świętą


Świętą Bożą Chwałę

Niechaj na Nich popatrzę

Niechaj się Nimi 

Do Woli nacieszę

 

I Dzieci są

I Ola i Karol

I Wnuki są

I Jaś i Staś

I razem z nimi Stefciu

Szczęśliwy Dziadek

I wszystko takie Bliskie

Takie Drogie 

Takie Kochane

Takie Serdeczne

I tak niech  trwa

Przez lata trwa

Bo to na ziemi

Zawsze najbardziej

Rozsądne Miejsce

 

Zawsze Rodzina

I zawsze Dom

I zawsze te Dłonie

Zwrócone ku sobie

Tomek i Jola


Zawsze tacy są

Na drodze losu

Na swojej drodze

Przeto Czcigodni

Czcigodni Jubilaci

Sto Sto Sto

I Sto po Sto Lat

A każdy rok

Niech będzie

W szczęściu

Po same brzegi

Niechże w ten Święty

Rodzinny Polski Czas

Na chwałę Boga

Za Życia Dar

Ku Skarbnicy Dziejów

Zmierza Dzień Każdy

 Dojrzałym Ziarnem

Dojrzalym Owocem

Ilustracje

Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

5.01.2023

 

 

 

 

 

 

 

poniedziałek, 2 stycznia 2023

I tak ubrałaś Ten swój Świerk Wybrany ze wszystkich Świerków

Tuż tuż  

Ilustracje

 Wyzwaniu każdeemu sprostać

Alicja Koziełło

Blog Autorski


I tak ubrałaś

Ten swój Świerk

Wybrany ze wszystkich świerków

I tyle bombek

Pomiędzy szyszkami 

Zawisło na nim



Przed samą Wigilią


A od Wigilii

Do Świąt Bożego Narodzenia

Bliżej niż blisko

I w każdej bombce

Historii tyle

Skąd jest

I od kogo

I jak tutaj przyszła

I to wspomnienie

Jedno za drugim

I o Tych Którzy 

Gdzieś tam

W dalekim świecie są

I o Tych   Których 

Już na Tym Świecie

 Nie Ma

A Których darzysz

Wspomnieniem z łezką

Serdeczną Myślą

Bo przecież są

Wszyscy razem są

Po Tamtej Stronie Płomienia 

Po Tamtej Stronie Światła

By razem zaśpiewać

Bóg się rodzi

Moc truchleje


Po Tamtej Stronie Czasu

Który zawsze płonie

I zaprzeczają Swoją Obecnością

Przecież Jesteśmy

I To Nieprawda że 

Nas Nie Ma

To  tu także Życie

Pełne Istnienia

I każdy w Nowym Istnieniu

Każdy ma swoje

Dzięki Bogu Miejsce

I patrzysz na To

Swoje Drzewko Życia

I w myślach pytasz

Swojej Mamy

Której już fizycznie

Przy Tobie  nie ma

I czy  i tym razem

To Swoje Drzewko Życia

Ustroiłaś tak jak Ona

Czy na pewno dobrze

I patrzysz na gałązki
Które ktoś 
Jakże subtelnie
Przetrąca 


I wsłuchujesz się

W tę ogromną leśną ciszę

Na której gałązce

Tak  cicho że aż

Bezszelestnie powiesi

Chociaż jedną bombkę

Jednakże już


Z Tamtej Strony Płomienia

I Twój dyskretny

Niezawodny Zbyszek Mąż

Niezastąpiony

Kapitan i Emisariusz

Twojego Serca

I słyszysz to życzenie serdeczne

Jeden chór  

Ze wszystkich


Dobrych lat

Szczęśliwych i Zdrowych Świąt

I Radosnych Świąt

Bożego Narodzenia

I Samych Dobrych

Dobrych Dni w Nowym Roku

Pragnienie Życzenie

I Radość i Ból

Modlitwa

I tym razem zdążyli na czas

Ze wszystkich najdalszych

Najdalszych Krańców Nieba

A jeszcze biegną

Biegną ile tylko sił w nogach

I Twój  Ojciec

I Twoja Mama


I Twoja Siostra

Siostra Teresa
Zapatrzona w to miejsce gdzie 
Jest na tym Świecie
Jej mąż Stefan
Wypatrujący Swojej 
Pierwszej Gwiazdki
Na skraju Małdyckiego Nieba


Archiwum Internetowe

Stanisław Józef Zieliński

Tekst

Stanisław Józef Zieliński

3.01.2023  

 

W Dzielnicy Siedlce Przy ulicy Skarpowej Mieszka Gdańszczanin Nad wyraz piękny

  W Dzielnicy Siedlce Przy ulicy Skarpowej Mieszka Gdańszczanin Nad wyraz piękny I towarzyski A i uprzejmy I dużo mówi Nawet ...